Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 24 stycznia 2012

MAJESTIC – 12

           Dokumenty, które wpadły w ręce badacza UFO, świadczyły o istnieniu supertajnej grupy rządowej, powołanej do zajmowania się Niezidentyfikowanymi obiektami latającymi. Pytanie, czy są one autentyczne

Jamie Shandera, producent filmowy z Hollywood zajmujący się również zagadkami UFO, otrzymał dziwną przesyłkę w grudniu 1984 roku. W paczce nie było żadnego listu, adresu ani jakiejkolwiek informacji, jedynie nie wywołany  czarno-biały film. Jedynie stempel pocztowy dostarczał informację, że jest to przesyłka z Albuquerque w stanie Nowy Meksyk.
Film, jak się okazało po wywołaniu, zawierał negatywy protokołu przygotowanego w 1952 roku dla prezydenta – elekta Dwighta Eisenhowera. Na dokumentach widniał napis ‘ŚCIŚLE TAJNY DOKUMENT ZAWIERAJĄCY INFORMACJE WAŻNE DLA BEZPIECZEŃSTWA USA”. Na drugiej stronie znajdowała się lista 12 ekspertów, naukowców i dowódców wojskowych. Natomiast na trzeciej stronie widniała dopiero treść dokumentu: „ODKRYCIE ROZBITEGO LATAJĄCEGO TALERZA I CIAŁ ISTOT POZAZIEMSKICH  W OKOLICACH ROSWELL W NOWYM MEKSYKU W 1947.”
Na ostatniej stronie widniała notatka napisana przez prezydenta Harry`ego Trumana do sekretarza obrony Jamesa Forrestala. W notatce było napisane aby kontynuować operację „MAJESTC-12”, bez jakiegokolwiek jej wyjaśnienia.  Notatka ta w powiązaniu z dokumentami z odprawy w 1952 roku dostarczała ciekawych informacji na temat pewnego, zagadkowego zdarzenia. W okolicach Roswell, w 1947 roku rozbił się dziwny statek niewiadomego pochodzenia. Z jego wnętrza wojsko wydobyło inne formy życia niż egzystujące na naszej planecie.

Truman powołał specjalną komisję , która miała całkowicie zbadać tą sprawę. W 1952 roku, kiedy prezydentem – elektem został Dwight Eisenhower, wprowadzono go w szczegóły operacji „MAJESTIC-12”. 12 wzięła się stąd, że członków tej komisji, która została powołana do zbadania tej sprawy było akurat 12.

Badacze  UFO różnią się w swoich poglądach na temat autentyczności tych dokumentów. Ci którzy uważają je za prawdziwe to:
fizyk jądrowy Santon T.Friedman, który poświęcił przeszło 10 lat na badanie tej sprawy oraz dwaj ufolodzy: Bill Moore i Jamie Shandera. Ich krytykami byli: Kevin Randle, Philips Klass i Armen Victoria. Uważają oni, że cała ta sprawa to mistyfikacja.
            Rozwiązaniu tajemnicy „MAJESTIC-12” nie pomogły kolejne przesyłki wysyłane pod adres badaczy UFO przez kolejne lata. W 1985 Moore otrzymał pocztówkę z Nowej Zelandii, która namawiała do kolejnych poszukiwań wśród świeżo odtajnionych akt w Narodowych Archiwach USA. Idąc tym torem, Shandera i Moore znaleźli notatkę potwierdzającą istnienie „MJ-12”, która została napisana przez asystenta do spraw bezpieczeństwa narodowego przy prezydencie Eisenhowerze, Roberta Cutlera. Notatka ta adresowana była do Nathana Twininga – sztabu Sił Powietrznych USA.
            Inny badacz UFO, Tim Cooper, około 1995 roku otrzymał także kilka dokumentów dotyczących „MJ-12” i podzielił się nimi z Friedmanem. Niektóre z nich to czysty żart ale dwa dokumenty wydawały się autentyczne i wiarygodne. Pierwszy był instrukcją dla generała Twininga dotyczącą jego działań podejmowanych w 1947, w miejscu gdzie podobno rozbił się nieznany obiekt. Drugi był notatką dla prezydenta Trumana. Chociaż w notatce nic nie ma o operacji „MAJESTIC-12”, na górze strony tego dokumentu znajdował się kod: MAJIC EO 092447 MJ-12.
            Ciekawy dokument dotyczący tej operacji został wysłany do pisarza zajmującego się problematyką naukową i badaniami nad UFO, Dona Berlinera. Była to rolka z filmem, która zawierała 23 strony dokumentu zatytułowanego „Majestic-12 Group Special Manual” z datą 24 kwietnia, 1954 roku. Kto był dostawcą tych informacji???? Większość dokumentów „MAJESTIC-12” znajduje się na zdjęciach, a więc nie można zbadać oryginalnego papieru czy atramentu.  Podobno była to dokładna instrukcja zatytułowana „Istoty pozaziemskie – technologia, przyjęcie i składowanie”. Jednak można sprawdzić wiele szczegółów fotograficznych, takich jak pochodzenie 12 członków komisji, daty spotkań, autentyczność podpisów. W skład tej komisji wchodziły same znane osobistości. Oprócz sekretarza obrony byli w niej trzej pierwsi dyrektorzy CIA, generał Sił Powietrznych oraz Wojsk Lądowych, pięciu amerykańskich uczonych oraz sekretarz armii.
            Jedyny członek komisji, który nie pasował do tej grupy to doktor Donald Menzel – astronom. Napisał trzy książki i wiele artykułów poddających w wątpliwość autentyczność UFO. Był też jedynym członkiem komisji, który nie miał powiązań z wywiadem. Jego obecność na liście „dwunastki” skłaniała niektórych badaczy UFO do zakwestionowania tej sprawy.


            W kwietniu 1986 roku Stanton Friedman dokonał istotnego odkrycia. Po uzyskaniu pisemnej zgody władz Harvardu, Friedman uzyskał dostęp do dokumentów Menzla znajdujących się w archiwum Harvardu. Z dokumentów wynikało, że Menzel przez ponad 30 lat pracował z Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. W ciagu dalszych poszukiwań Friedman odkrył, że Menzel jednak miał ścisłe powiązania z CIA. Doradzał też w sprawach objętych ścisłą tajemnicą wielu korporacjom, miał bliskie powiązania z innymi naukowcami z grupy „dwunastki”, doradzał również rządowi w wielu tajnych przedsięwzięciach. Zatem jak najbardziej pasował do „dwunastki”. Udowodniono również, że Menzel podróżował do Nowego Meksyku w 1947 i 1948 roku. Tylko czy miało to związek ze słynną katastrofą w Roswell opisaną w dokumentach „MJ-12”?
            Ostatni żyjący członek komisji zmarł trzy miesiące przed otrzymaniem przez Jaimego Shanderę wspomnianego wcześniej filmu, także nie można było się zwrócić do żadnego z nich o potwierdzenie tych faktów. Pozostawiam do analizy każdemu indywidualnie aby ocenił czy „Majestic-12” to fakt czy tylko „gdybania i domysły” o obcych cywilizacjach zaglądających na naszą planetę.